Instytut Lingwistyki Stosowanej UW

Wspomnienie o Profesorze Krzysztofie Hejwowskim

Wspomnienie

Prof. UW, dr hab. Krzysztof Hejwowski (1952-2019)

 

27 września 2019 r. w Warszawie zmarł przedwcześnie prof. UW, dr hab. Krzysztof Hejwowski.

 

Przekładoznawca o międzynarodowej renomie, specjalista w zakresie przekładu pisemnego, w szczególności przekładu literackiego, był absolwentem warszawskiej anglistyki (1976). Życie zawodowe związał z Instytutem Lingwistyki Stosowanej UW, gdzie w latach 1981-1983 studiował na Podyplomowym Studium Szkolenia Tłumaczy. W centrum zainteresowań Profesora od początku znajdowały się istotne kwestie teoretyczne, takie jak modele procesu tłumaczenia, kompetencje tłumaczeniowe czy pojęcie błędu w przekładzie. Stopień doktora uzyskał na UW w roku 1992 za pracę “Psychologiczny model tłumaczenia” (promotor dr hab. Barbara Z. Kielar). Dalsze badania nad procesem przekładu i psychologicznymi jego aspektami pozwoliły Mu na stworzenie oryginalnej na gruncie polskiego przekładoznawstwa koncepcji kognitywno-komunikacyjnej teorii tłumaczenia, opisanej w monografii “Translation: A Cognitive Communicative Approach”, 2004, (wydanie polskie: “Kognitywno-komunikacyjna teoria przekładu” PWN, 2004 i nast.). Stała się ona podstawą w przewodzie habilitacyjnym na Uniwersytecie Gdańskim w 2005 r. Od 2010 r. Krzysztof Hejwowski był profesorem nadzwyczajnym Uniwersytetu Warszawskiego.

 

Piastował też liczne stanowiska: w latach 1998-2001 pełnił funkcję zastępcy dyrektora ILS UW do spraw studenckich, a od 2006 r. – kierownika Zakładu Translatoryki (a następnie Zakładu Badań nad Tłumaczeniem Pisemnym). W roku 2008 wybrany został na Dyrektora Instytutu Lingwistyki Stosowanej UW, a w latach 2012-2016 był Dziekanem Wydziału Lingwistyki Stosowanej UW. 

 

Profesor wywierał znaczący wpływ na środowisko przekładoznawcze w Polsce. Był pomysłodawcą i organizatorem znanego cyklu konferencji “Imago mundi”, rozpoczętego w ILS UW w 2005 r. Wydawane w ramach serii pod tym samym tytułem współredagowane przez Niego monografie wieloautorskie stanowią trwały dorobek w rozwoju naszej dyscypliny (“Językowy obraz świata w oryginale i przekładzie, 2007, “50 lat polskiej translatoryki, 2009, “Tłumacz: sługa, pośrednik, twórca?”, 2012, “Z zagadnień tłumaczenia: teoria, kształcenie, praktyka”, 2014, “Tłumaczenie wczoraj, dziś i jutro”, 2019). To także między innymi za Jego sprawą niewielkie Olecko przekształciło się na pewien czas w ciekawy ośrodek naukowo-dydaktyczny (wydane tam przez K. Hejwowskiego prace to m.in. “Teoria i dydaktyka przekładu”, Olecko, 2001; “Kulturowe i językowe źródła nieprzekładalności”, Olecko 2004). Był też stałym uczestnikiem odbywających się cyklicznie w Kazimierzu nad Wisłą (a potem w Lublinie) spotkań przekładoznawczych, organizowanych przez UMCS (w ich rezultacie powstawały tomy z serii ”Przekład. Język. Kultura” pod red. R. Lewickiego). Aktywnie pracował jako członek redakcji szeregu czasopism naukowych; był przewodniczącym Rady Naukowej i współredaktorem “Między Oryginałem a Przekładem” od 2012 roku. Z inicjatywy Krzysztofa Hejwowskiego i Jerzego Brzozowskiego czasopismo zyskało redakcję krakowsko-warszawską. Jako czynny tłumacz z angielskiego współpracował m.in. z “Literaturą na świecie”. Doświadczeniem praktycznym i opisem swojego warsztatu dzielił się chętnie (temu poświęcona jest m.in. Jego ostatnia praca, wydana we współautorstwie z G. Morozem “Nowe wspaniałe Światy Aldousa Huxleya i ich recepcja w Polsce”, WUW, 2019). Uprawiał, jak sam pisał w monografii “Iluzja przekładu” (Katowice, 2015), “konstruktywne podejście do przekładu”, głęboko wierząc w siłę empatii przekładowej. Podejście to wynikało niewątpliwie nie tylko z jego bogatego doświadczenia tłumacza praktyka, ale i z cech Jego charakteru. 

 

Osiągnięcia i stanowiska Profesora byłyby bowiem zdecydowanie mniej znaczące, gdyby nie to, jakim był człowiekiem. Cieszył się w Instytucie Lingwistyki Stosowanej, ale i poza nim, powszechnym szacunkiem za swoją otwartość, sprzyjanie ludziom, łagodność charakteru, spokój i dobroć, jakiej doznawaliśmy od Niego na co dzień. Był człowiekiem nadzwyczaj skromnym i prawym – kilkakrotnie w swoim życiu bardzo odważnie stawał zdecydowanie w obronie tego, co uznawał za szczególnie ważne, a o czym często dziś zapominamy – w obronie wspólnoty akademickiej. Płacił za to za każdym razem bardzo wysoką cenę.

 

Przymioty ducha, Jego autentyczność, czyniły Profesora poniekąd niewspółczesnym. Obce mu były bowiem, tak powszechne dziś, pośpiech, pogoń za sukcesem za wszelką cenę, zanik zasad. Niewspółczesność Profesora obejmowała też niechęć do korzystania z nowych technologii, o czym mogę zaświadczyć osobiście, jako współpracująca z nim w czasach dziekańskich. Nie przeszkadzało Mu to jednak w świetnym kontakcie z młodymi. Oni ciągle jeszcze, na szczęście, potrafią odróżnić autentyczność od pozy. Profesor nikomu nie odmawiał wstępu na swoje zajęcia i seminaria, troszczył się o studentów i doktorantów. A oni Go uwielbiali i przychodzili na Jego wykłady gromadnie. Nigdy nie sprawdzał listy, bo nie znosił administracyjnych rygorów, a i za długo by to trwało, a studenci przychodzili zafascynowani Jego osobowością. Zarażał ich chęcią wiedzy i pasją tłumaczenia. Pracował do końca i wypromował ponad trzystu licencjatów, kilkuset magistrów i kilkunastu doktorów. 

 

Wykłady Profesor zawsze miał w czwartki. I tak się złożyło, że żegnaliśmy Go właśnie w czwartek, 3 października 2019 r., tłumnie towarzysząc Mu w ostatniej drodze na Cmentarz Bródnowski. I choć zazwyczaj w takich chwilach mówi się o niepowetowanej stracie i wielkim smutku, woleliśmy myśleć z cichą radością, że spotkaliśmy Profesora na swojej drodze i o tym, co nam zostawia.

 

                                                                                  Prof. dr hab. Dorota Urbanek

Skip to content